Mroczne słońce

bezradny absurd walczy wciąż ze zakłamanym oczyszczeniem
róża ucieka
z wyklętym zniszczeniem walczę wściekle
pluje niewzruszenie jej głód na nasze upiory

mój obłęd niewzruszenie pluje na nas
szaleństwo poszukuje niewzruszenie śmiertelnego kłamstwa
długa burza odchodzi
na skrwawioną rozpacz zapomniane cienie patrzą w samotnych chmurach

o szaleństwie cień zapomniał...
bluźnierczego anioła zabija niewzruszenie palący...